heeey,
Nienawidze szkoly,
chyba jak kazdy,
ale musze chodzic,
to nasz obowiazek.
Wiem ze od tego zalezy moja przyszlosc ale po co jest tam tak trudno?
Po co mamy az tyle stresu jak tylko przekroczymy jej prog?
DLaczego ludzie sa tam falszywi i nie radzisz sobie przez nich?
Dlaczego? Zawsze sie zastanawiam ale nigdy nie dostaje odpowiedzi. Dlaczego?
Zawsze pytania ale nigdy nie dostaniemy odpowiedzi ktora chcemy.
Dostaniemy czasami taka ktora zrujnuje nasza psychike lub poprawi. Ale czy naprawde chcemy ryzykowac?
Ja nie chce ale chce odpowiedzi. Mam 15 lat ale wiem duzo, za duzo jak na mnie. Jestem za mloda zeby widziec jak swiat powoli nas zabija, ale chce tez wiedziec jak i jak mam sie od tego uwolnic.
Nie moge i nigdy nie bede mogla.
Bo ten swiat jest okrutny.
Przepraszam ze taki mroczny post ale to tylko moje mysli
dzieki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz