heey,
wiem ze nie bylo mnie co tydzien tak jak pisalam ale nic na to nie poradze, zycie jest ciezkie i nie spelnia twoich wszystkich zyczen. nie zawsze dzieje sie cos po twojej mysli ale jakos zyjesz.
moim zdaniem wszystko co robie teraz, poprawie po paru latach bo wiem ze wszystko co robie jest glupie. moze bede madrzejsza pozniej, nie wiem zobaczymy. mam nadzieje ze tak bedzie bo moje decyzje napewno nie sa madre ale tez nie glupie. jestem takim typem czlowieka ze mysle o tym co robie ale jestem jeszcze mloda wiec jeszcze nie wiem tyle rzeczy. ale i tak wiem tyle rzeczy i moje zycie przez to powoli sie kruszy. ale bardzo powoli wiec jeszcze pozyje. mam nadzieje ze kazdy kto mysli jak ja o tym jak sie kruszymy dojedzie do konca i wykruszy sie sam a nie z pomoca siebie lub innych.
dzieki
xoxo k.